- Dlaczego państwo nie zapalą
Porcelana ręcznie malowana |Vision International |www.edukacja.protestuje.com.pl
„—; Dlaczego państwo nie zapalą światła — spytał niski głos dziewczyny.
— Coś się stało ze stopką, pPoszę pani. Ale szefowa zaraz naprawi. Czy może coś jeszcze podać
— Na razie nie trzeba. Aha, jeszcze jedno — doleciał głos. — Niechże pan puści jakąś płytę gramofonową.
I w istocie po paru chwilach rozjarzyły się między gałęziami kolorowej lampki, a z podwojów „Sportowej" wypłynęły pierwsze dźwięki skrzypiec. Na Wachickiego, w którego obecności gramofon jeszcze nigdy się nie popisywał i który jak dotąd przyglądał się tej iluminacji tylko z chodnika ulicy u góry — takie teatralne efekty wywarły wrażenie prawie wstrząsające.
Ogródek upodobnił się jeszcze bardziej do, ogródka Schomberga! Prozaiczne kształty liści, oswojonych w dzień i jakby domowego wykonania, zlewały się teraz w pstre astralne kształty, pod którymi krył się być może tropikalny gąszcz. Zwisająca z gałęzi liliowa lampka przeistoczyła rodzimą akację w grona najautentyczniejszej glicynii! Wreszcie! Czerwone odblaski innej nadawały resztkom przekwitłych kwiatów kasztana krwawy wygląd pasożytów lub właśnie może orchidei. W głębi ciemniała ogrodowa estradka koncertowa, tam i ówdzie upstrzona przeźroczystymi światełkami, a kryjąca być może cienie artystek siedzących za niewidzialnymi pulpitami. Rzekłbyś, to jakiś reżyser dla większego nastroju kazał wygasić na niej światła rampy. Skrzypce i inne instrumenty, mimo że wypychały się ze „Sportowej", na skutek przedziwnej akustyki — odbijając o muszlę teatrzyku — jakby z niego właściwie i przede wszystkim dochodziły.“(1)
serwis samochodowy kraków |żarówki samochodowe |firma budowalna mimremont
„—; Dlaczego państwo nie zapalą światła — spytał niski głos dziewczyny.
— Coś się stało ze stopką, pPoszę pani. Ale szefowa zaraz naprawi. Czy może coś jeszcze podać
— Na razie nie trzeba. Aha, jeszcze jedno — doleciał głos. — Niechże pan puści jakąś płytę gramofonową.
I w istocie po paru chwilach rozjarzyły się między gałęziami kolorowej lampki, a z podwojów „Sportowej" wypłynęły pierwsze dźwięki skrzypiec. Na Wachickiego, w którego obecności gramofon jeszcze nigdy się nie popisywał i który jak dotąd przyglądał się tej iluminacji tylko z chodnika ulicy u góry — takie teatralne efekty wywarły wrażenie prawie wstrząsające.
Ogródek upodobnił się jeszcze bardziej do, ogródka Schomberga! Prozaiczne kształty liści, oswojonych w dzień i jakby domowego wykonania, zlewały się teraz w pstre astralne kształty, pod którymi krył się być może tropikalny gąszcz. Zwisająca z gałęzi liliowa lampka przeistoczyła rodzimą akację w grona najautentyczniejszej glicynii! Wreszcie! Czerwone odblaski innej nadawały resztkom przekwitłych kwiatów kasztana krwawy wygląd pasożytów lub właśnie może orchidei. W głębi ciemniała ogrodowa estradka koncertowa, tam i ówdzie upstrzona przeźroczystymi światełkami, a kryjąca być może cienie artystek siedzących za niewidzialnymi pulpitami. Rzekłbyś, to jakiś reżyser dla większego nastroju kazał wygasić na niej światła rampy. Skrzypce i inne instrumenty, mimo że wypychały się ze „Sportowej", na skutek przedziwnej akustyki — odbijając o muszlę teatrzyku — jakby z niego właściwie i przede wszystkim dochodziły.“(1)
<<<< Król natomiast czuł
| - W tych komorach zarabiają >>>>
serwis samochodowy kraków |żarówki samochodowe |firma budowalna mimremont