- W tych komorach zarabiają
Katalog |alveo |miedź
„— W tych komorach zarabiają ludzie po dwa i pół franka dziennie — powiedział Jacąues. — Oczywiście pod warunkiem, że inspektor w punkcie kontrolnym jest zadowolony z jakości dobytego węgla. Przed pięciu laty zarabiali po trzy franki, lecz odtąd co rok obniżano płace.
Jacąues zbadał stropnice, których zły stan oznaczał dla górników śmierć. Zwrócił się do rębaczy
— Wasze stropnice są przegniłe — oświadczył. — Uginają się coraz bardziej. Przy pierwszej sposobności sklepienie runie wam na głowy.
Jeden z rębaczy, przodowy, zaczął kląć i złorzeczyć. Vincent pojmował niewiele z szybko wyrzucanych słów.
— Jeśli zapłacą nam za to — krzyczał górnik — doprowadzimy je do porządku! Ale jeśli będziemy tracić darmo czas na naprawianie Stropnic, to nie dobędziemy węgla. Równie dobrze możemy tu zginąć pod ziemią, jak zdechnąć z głodu w domu!
Za ostatnią komorą znajdował się znów otwór w ziemi. W tym miejscu nie było nawet drabiny. Otwór zakryty był luźno deskami, aby węgiel i ziemia nie spadały na dół i nie zasypywały górników. Jacąues wziął lampę Vincenta i przywiązał mu ją do pasa.
— Ostrożnie — powtarzał. — Proszę mi nie stąpnąć na głowę, bo spadnę.
Zleżli jeszcze pięć metrów w głąb, stawiając kolejno to jedną, to drugą nogę na desce, podczas gdy ręce czepiały się błotnistych ścian.“(2)
ulotki |Bet-At-Home |hotele olsztyn
„— W tych komorach zarabiają ludzie po dwa i pół franka dziennie — powiedział Jacąues. — Oczywiście pod warunkiem, że inspektor w punkcie kontrolnym jest zadowolony z jakości dobytego węgla. Przed pięciu laty zarabiali po trzy franki, lecz odtąd co rok obniżano płace.
Jacąues zbadał stropnice, których zły stan oznaczał dla górników śmierć. Zwrócił się do rębaczy
— Wasze stropnice są przegniłe — oświadczył. — Uginają się coraz bardziej. Przy pierwszej sposobności sklepienie runie wam na głowy.
Jeden z rębaczy, przodowy, zaczął kląć i złorzeczyć. Vincent pojmował niewiele z szybko wyrzucanych słów.
— Jeśli zapłacą nam za to — krzyczał górnik — doprowadzimy je do porządku! Ale jeśli będziemy tracić darmo czas na naprawianie Stropnic, to nie dobędziemy węgla. Równie dobrze możemy tu zginąć pod ziemią, jak zdechnąć z głodu w domu!
Za ostatnią komorą znajdował się znów otwór w ziemi. W tym miejscu nie było nawet drabiny. Otwór zakryty był luźno deskami, aby węgiel i ziemia nie spadały na dół i nie zasypywały górników. Jacąues wziął lampę Vincenta i przywiązał mu ją do pasa.
— Ostrożnie — powtarzał. — Proszę mi nie stąpnąć na głowę, bo spadnę.
Zleżli jeszcze pięć metrów w głąb, stawiając kolejno to jedną, to drugą nogę na desce, podczas gdy ręce czepiały się błotnistych ścian.“(2)
ulotki |Bet-At-Home |hotele olsztyn